Ocena ryzyka maszyny według ISO 12100 — audyt bezpieczeństwa

Spis Treści

ISO 12100 – bezpieczeństwo maszyn i ocena ryzyka w praktyce

ISO 12100 to norma, którą codziennie mamy otwartą na biurku. Każdy audyt CE, każda modernizacja prasy, każde dostosowanie maszyny z Chin — wszystko zaczyna się od oceny ryzyka według tej normy. Poniżej opisuję, co realnie z niej wynika dla zakładu produkcyjnego i jak to wygląda u nas w projektach.

Czym jest ISO 12100

ISO 12100:2010 (w Polsce wdrożona jako PN-EN ISO 12100:2012) to norma typu A — czyli ogólne zasady projektowania bezpiecznych maszyn i metodyka oceny ryzyka. Zastąpiła trzy starsze dokumenty: EN ISO 12100-1:2003, EN ISO 12100-2:2003 oraz EN ISO 14121-1:2007. Treść techniczna się nie zmieniła — ujednolicono terminologię i połączono wymagania w jednym dokumencie (iso.org).

Norma jest harmonizowana z dyrektywą maszynową 2006/42/WE. W praktyce: stosujesz ISO 12100 i masz domniemanie zgodności z zasadniczymi wymaganiami dyrektywy. Bez tego trudno dopuścić maszynę do obrotu w UE i nadać znak CE.

Co norma daje projektantowi i utrzymaniu ruchu

ISO 12100 dostarcza dwóch rzeczy: wspólnego słownika i procedury. Słownik — definicje pojęć typu „zagrożenie”, „sytuacja niebezpieczna”, „ryzyko resztkowe”, „środek ochronny”. Procedura — sposób, w jaki przechodzisz od pustej kartki do udokumentowanej oceny ryzyka.

To norma typu A, więc nie znajdziesz w niej parametrów konkretnej osłony ani wymagań dla układu sterowania. Te szczegóły są w normach typu B i C — np. ISO 13849-1 (PL r dla układów sterowania), IEC 60204-1 (wyposażenie elektryczne maszyn). ISO 12100 jest dachem, pod który podpinasz resztę.

Ocena ryzyka według ISO 12100 krok po kroku

W projekcie idziemy zawsze tą samą ścieżką:

  1. Granice maszyny. Określamy co maszyna robi, w jakim środowisku, kto i jak ją obsługuje. Spisujemy wszystkie fazy cyklu życia — transport, instalacja, uruchamianie, normalna praca, czyszczenie, serwis, demontaż. Najwięcej wypadków zdarza się przy serwisie i czyszczeniu, nie przy produkcji.
  2. Identyfikacja zagrożeń. Mechaniczne (zgniecenie, ścięcie, pochwycenie), elektryczne, termiczne, hałas, drgania, promieniowanie, zagrożenia ergonomiczne, zagrożenia od materiałów. Lista zagrożeń z załącznika B do normy to dobry punkt startu — ale nie wystarczy.
  3. Szacowanie ryzyka. Dla każdego zagrożenia: ciężkość obrażeń, częstość ekspozycji, prawdopodobieństwo wystąpienia, możliwość uniknięcia. Stąd dostajemy wartość ryzyka, którą porównujemy z poziomem akceptowalnym.
  4. Ocena. Czy ryzyko jest wystarczająco zredukowane? Jeśli nie — wracamy do projektu.
  5. Redukcja ryzyka. Trzy poziomy w sztywnej kolejności: bezpieczeństwo wewnętrznie zapewnione przez projekt → środki techniczne i uzupełniające → informacja dla użytkownika. W tej kolejności, bez skrótów. Tabliczka „Uwaga, niebezpieczeństwo” nie zastępuje osłony.

Iterujesz tę pętlę aż ryzyko resztkowe będzie akceptowalne (ANSI – omówienie procedury).

Najczęstsze błędy, które widzimy podczas audytów

  • Pomijanie faz cyklu życia. Maszyna ma osłony na produkcji, ale serwisant czyści ją bez procedury LOTO, z otwartymi osłonami i ręką w strefie ruchomej.
  • Środki informacyjne zamiast technicznych. Zamiast osłony — naklejka. Zamiast blokady — szkolenie. ISO 12100 wprost mówi, że tak nie wolno.
  • Brak analizy przewidywalnego niewłaściwego użycia. Operator zablokuje kurtynę świetlną kartonem, żeby było szybciej. Trzeba to przewidzieć na etapie projektu.
  • Maszyny z importu bez dokumentacji. Najczęściej przy maszynach z Chin — przyjeżdżają z deklaracją, która nie ma pokrycia w rzeczywistości. Ocenę ryzyka trzeba zrobić od zera.
  • Stare maszyny bez aktualizacji oceny ryzyka. Maszyna z 2005 roku, po trzech modernizacjach, nadal pracuje na ocenie z dnia zakupu. Każda istotna modernizacja oznacza nową ocenę.

ISO 12100 a znak CE i kontrola PIP

Producent maszyny nadaje znak CE na podstawie deklaracji zgodności WE. Podstawą deklaracji jest dokumentacja techniczna — a w niej ocena ryzyka według ISO 12100. Bez tego dokumentu deklaracja jest pusta.

Użytkownik (zakład produkcyjny) odpowiada za zgodność z wymaganiami minimalnymi (rozporządzenie MG z 2002 r.) oraz wymaganiami zasadniczymi dla maszyn nowych. Inspektor PIP podczas kontroli pyta o ocenę ryzyka — i nie wystarczy „mamy CE od producenta”. Trzeba pokazać własną analizę dla stanowiska pracy.

Jak wygląda nasza praca przy audytach bezpieczeństwa maszyn i oznakowaniu CE — opisujemy w osobnym artykule.

Jak my stosujemy ISO 12100 w projektach

W modernizacji maszyn ocena ryzyka jest pierwszym dokumentem, jaki powstaje. Bez tego nie projektujemy szafy sterowniczej ani nie dobieramy komponentów safety. Sekwencja zawsze ta sama:

  1. Wizyta na hali — pomiar dobiegu, identyfikacja zagrożeń, rozmowa z operatorem i UR.
  2. Ocena ryzyka według PN-EN ISO 12100 z określeniem PL r dla każdej funkcji bezpieczeństwa według ISO 13849-1.
  3. Projekt techniczny — dobór komponentów safety (Siemens SIMATIC S7-1500F, ET 200SP F, Sirius 3SK, kurtyny i skanery zgodne z PL d/PL e).
  4. Wykonanie, uruchomienie, walidacja funkcji bezpieczeństwa, dokumentacja zgodności.
  5. Aktualizacja deklaracji WE (dla istotnej modernizacji) lub deklaracji UR (dla niewielkich zmian).

Dla pras dochodzi specyfika branżowa — typ C, czyli EN ISO 16092. Dla robotów — EN ISO 10218. Dla linii zrobotyzowanych z cobotami — ISO/TS 15066. ISO 12100 zostaje pod spodem jako wspólna baza.

Kiedy aktualizować ocenę ryzyka

  • Przy każdej istotnej modernizacji — wymiana sterowania, zmiana funkcji, dołożenie stanowiska.
  • Po wypadku lub zdarzeniu potencjalnie wypadkowym — nawet jeśli nikomu nic się nie stało.
  • Przy zmianie sposobu użytkowania — np. praca dwuzmianowa zamiast jednozmianowej.
  • Po zmianie norm typu C dla danej grupy maszyn.
  • Cyklicznie, w ramach przeglądów wewnętrznych — u nas to najczęściej co 2–3 lata.

Najczęstsze pytania

ISO 12100:2010 czy 2011 — która wersja obowiązuje?
Pierwotnie ISO wydała normę w 2010 r. Polska wersja PN-EN ISO 12100 została opublikowana w 2012 r. Treść techniczna jest ta sama. W obrocie funkcjonują obie nazwy.

Czy ISO 12100 jest obowiązkowa?
Norma sama w sobie nie jest obowiązkowa — obowiązkowa jest dyrektywa 2006/42/WE. Ale ISO 12100 jest harmonizowana, więc jej stosowanie daje domniemanie zgodności. W praktyce każdy audyt i każda dokumentacja techniczna się na nią powołuje.

Czy mogę zrobić ocenę ryzyka samodzielnie?
Tak, jeśli masz w zespole kogoś, kto zna normę, ma doświadczenie z analizami i rozumie różnicę między PL d a PL e. Najczęściej zakłady robią pierwsze oceny u nas i potem powielają metodologię na kolejnych maszynach.

Ile trwa ocena ryzyka jednej maszyny?
Od pół dnia (prosta maszyna jednostanowiskowa) do dwóch tygodni (linia zrobotyzowana z kilkunastoma stanowiskami). Sama wizja lokalna to zwykle 4–8 godzin.

Źródła

Jeśli masz maszynę, która nie przechodzi audytu, albo nie wiesz od czego zacząć ocenę ryzyka — napisz do nas.

Z czym dziś mierzy się Państwa linia lub maszyna?

W wielu zakładach mówi się, że jeśli inni nie potrafią – warto napisać do nas.

Od ponad 30 lat pomagamy rozwiązywać problemy, które zatrzymują produkcję: od audytów CE po modernizacje i systemy wizyjne.
Prosimy krótko opisać temat a odpowiedni inżynier skontaktuje się z Państwem.